Konkurs na żonę - Beata Majewska

10.5.17

Tytuł: Konkurs na żonę
Autor: Beata Majewska
Wydawnictwo: Publicat
Data premiery: 2017-05-10
Ilość stron: 303

"Życie rzadko przypomina hollywoodzką komedię romantyczną."

Gdy dowiedziałam się, że Publicat wydaje nową książkę od razu przeczytałam notkę informującą czego możemy się w niej spodziewać. I wiecie co? Spodobało mi się. Był jeden malutki problem... należę do tych osób, które sięgają po powieści zagranicznych autorów... polskich autorów omijam. Nie pytajcie czemu. Tak po prostu już mam. Postanowiłam jednak zrobić malutki wyjątek... Czy było warto?

"Jeśli jej nie przerwiesz, opowie ci cały dzień z detalami, nawiąże do dzieciństwa, swoich przyjaciółek, ich chłopaków i zacznie opowiadać, jak się mamuty w węgiel kamienny zamieniały, a ty po prostu zasypiasz smacznie bez konieczności sięgania po prochy."

Hugo jest z wykształcenia prawnikiem. Może mieć wszystko czego dusza zapragnie. Prawie wszystko. Aby otrzymać rodzinny majątek musi się ożenić do 30-ego roku życia.  Jest to warunek od wuja aby otrzymać spadek. Niby łatwe zadanie, ale nie dla niego. Aby szybko znaleźć kandydatkę na żonę Hugo z pomocą dobrego kolegi obmyśla plan na znalezienie kandydatki idealnej... na żonę oczywiście :) W taki sposób poznaje młodą studentkę Łucję, która ulega jego urokowi. Czy tytułowy konkurs na żonę ma szansę na powodzenie? Czy Łucja domyśli się prawdy i Hugo straci szansę na odziedziczenie majątku? 

"Świat się nie kończy, gdy bliska osoba odchodzi lub zawodzi. 
Ciągle jeszcze jest ktoś dla ciebie najważniejszy, ty sama." 

Na samym końcu książki znajdujemy informację o tym, że dalsze lody Łucji i Hugo poznamy w kolejnej części, która będzie nosić tytuł "Bilet do szczęścia". Mam nadzieję, że skoro Wydawnictwo podało już tytuł kontynuacji powieści to może oznaczać, że do jej premiery już bliżej jak dalej, prawda? Przynajmniej mam taką nadzieję, ponieważ moje pierwsze spotkanie z powieścią Beaty Majewskiej vel Augusta Docher mogę uznać za udane! "Konkurs na żonę" to powieść idealna na jeden wieczór. Ciężko się od niej oderwać. Autorka ma lekkie pióro, idealne poczucie humoru i dar... dar pisania pięknej powieści o miłości, która nie jest prosta, budowanej na niestabilnym gruncie tajemnic, sekretów głównego bohatera. Jak będzie dalej? Przekonamy się wraz z premierą "Biletu do szczęścia". Ja z pewnością sięgnę po kolejną część, ponieważ jestem ciekawa dalszych losów bohaterów. Wam polecam to samo.

"Nieważne, jak zaczynasz, ważne, jak kończysz."

You Might Also Like

0 komentarze