Czarne jak heban - Salla Simukka

10.9.15

"Była sobie raz dziewczynka, której nie było. "

"Czarne jak heban" to ostatnia część przygód Lumikki Andersson. Jak zakończy się ta popularna fińska trylogia kryminalna dla młodzieży? Czy autorka dała radę utrzymać poziom tak jak to robiła w poprzednich częściach?
 
"Można założyć maskę, pod którą inni nic nie zobaczą."

W ostatnim czasie Lumikki na każdym kroku musiała rozwiązywać kryminalne zagadki, najpierw w Tampere a potem na wakacjach w Pradze. Nic więc dziwnego w tym, że bohaterka chciała w końcu odpocząć. Ukojenie znalazła w ramionach Sampsy. Lumikki dostaje główną rolę 
w spektaklu o Królewnie Śnieżce. Wszystko układa się idealnie do czasu gdy przeszłość daje 
o sobie znać. Nagle zaczyna dostawać tajemnicze listy od kogoś, kto zdaje się znać jej wszystkie sekrety. Lumikki musi rozwiązać kolejna zagadkę. Zanim będzie za późno.

"Wszystkie uderzenia, ciosy i kopniaki powinny trafiać przeciwnika, istotnie osłabiając jego zdolność do walki. Wykonywanie niepełnych ruchów nie ma sensu. Traci się na nie siłę, 
a nie pomagają w zwyciężeniu wroga." 
Przyznam szczerze, że sięgając po zakończenie trylogii byłam pełna obaw, czy Salla Simukka napisała takie zakończenie, które by mnie satysfakcjonowało. Bałam się, że zostawi jakieś nierozwiązane tajemnice. Moje obawy zostały rozwiane wraz z przeczytaniem ostatniego zdania.  Po raz kolejny autorka udowadnia, że jest genialna w tym co robi a właściwie pisze. Jestem 
w stanie pokusić się o stwierdzenie, że "Czarne jak heban" to najlepsza część z całej trylogii. 

"Jak wiele może znieść człowiek? Ile jeszcze będzie musiała wytrzymać? Gdzie jest granica, 
po której przekroczeniu człowiek po prostu się rozpada?"

Dzięki tej trylogii odkryłam, że kryminały mogą mi się jednak podobać (choć wcześniej byłam innego zdania). Lumikki stworzyła wciągającą historię z mnóstwem zagadek, która czyta się z taką łatwością, że strony same znikają i nagle okazuje się, że to już koniec. Dawno nie czytałam takiej trylogii, która przez wszystkie części trzymałaby tak wysoki poziom. Do tego autorka tak dokładnie opisywała miejsca, w których działa się akcja, że można je było sobie bardzo dokładnie wyobrazić co znacząca wpływało na odbiór trylogii.
 
"Człowiek potrafi chyba wymyślić wspomnienia, jeżeli tylko bardzo tego chce."


Tytuł: Czarne jak heban
Autor: Salla Simukka
Wydawnictwo: YA!
Data premiery: 2015-03-18
Ilość stron: 256
Tłumaczenie: Edyta Jurkiewicz-Rohrbacher

You Might Also Like

1 komentarze

  1. Lubię kryminały, lubię zagadki i słyszałam wiele dobrego o trylogii Simukki, dlatego nie mówię nie tej wersji w młodzieżowej odsłonie :)

    OdpowiedzUsuń