Stowarzyszenie wędrujących dżinsów - Ann Brashares

23.4.15

Powracamy do lat dzieciństwa! Dziś na tapetę bierzemy powieść, którą czytałam już ponad 10 lat temu a do której postanowiłam powrócić przy okazji jej wznowienia przez Wydawnictwo YA! Pamiętam, że gdy czytałam "Stowarzyszenie wędrujących dzinsów" po raz pierwszy to książka bardzo mi się podobała. Było wtedy szaleństwo na punkcie czytania książek z dżinsami na okładce. Czy teraz, po latach ta powieść budzi we mnie pozytywne emocje?

Końcem lata cztery panie, które wcześniej uczęszczały na te same zajęcia dla kobiet w ciąży urodziły córeczki. Nic więc dziwnego, że ich córki od małego tworzyły zgraną paczkę, która nie rozstawała się ze sobą nawet w czasie wakacji. Wkrótce miało to jednak ulec zmianie. Po raz pierwszy stanęła przed nimi wizja spędzenia wakacji osobno. Wiadomo, że dla każdej przyjaźni jest to wielki egzamin. W życiu dziewczyn pojawiła się jednak pewna magiczna para spodni. Magiczna ponieważ dziwnym zbiegiem okoliczności pasowała ona na każda z nich. Wspólnie założyły więc Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów. Od tej pory przez całe wakacje dżinsy miały być łącznikiem pomiędzy przyjaciółkami. Takim sposobem dżinsy towarzyszą Bridget w czasie obozu piłkarskiego, Lenie, która wakacje spędza w Grecji u dziadków, Carmen, która pojechała do ojca oraz Tibby, która pozostała w Waszyngtonie i przez okres wakacji pracuje w sklepie.

 Chwile, które spędziłam na czytaniu "Stowarzyszenia Wędrujących Dżinsów" z pewnością mogę uznać za udane. Były momenty, że dało się odczuć, że jest to książka dla trochę młodszego ode mnie czytelnika ale nie było ich na tyle dużo, aby mogło mi to popsuć ogólne wrażenie. Książkę czyta się bardzo przyjemnie. Autorka wciąga nas w wakacyjny klimat i letnie przygody każdej z dziewczyn. Przyznam, że ciężko byłoby mi wybrać która z dziewczyn i jej przygody przykuły moją uwagę tak na 100%. Każda historia na swój własny niepowtarzalny sposób była wciągająca. Jak pod uwagę weźmiemy fakt, że historie poznajemy także dzięki listom to książka zyskuje duży plus biorąc pod uwagę, że w obecnych czasach moda na pisanie listów między przyjaciółmi już zanikła.

Z czystym sumieniem mogę polecić "Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów" zarówno osobom młodszym jak i tym trochę starszym. Jedni poznają historię od nowa a inni znajdą w niej na pewno coś nowego, czego nie odkryli czytając tę książkę w latach dziecięcych. Jest to pozycja, która wprowadzi nas w zbliżający się letni klimat.

Polecam!

Tytuł: Stowarzyszenie wędrujących dżinsów
Autor: Ann Brashares
Wydawnictwo: YA!
Data premiery: 2014-11-05
Ilość stron: 319
Tłumaczenie: Paulina Braiter

You Might Also Like

5 komentarze

  1. Kiedyś, jak trochę bardziej siedziałam w młodzieżówkach, to miałam na oku tą książkę, aczkolwiek koniec końców się nią nie zainteresowałam. Może się jeszcze kiedyś zdecyduję do niej wrócić... Stare czasy czytania obyczajówek młodziezowych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja właśnie miałam styczność kiedyś z tą książką miałam ją w ręku i jednak nie przeczytałam. Aż kiedyś przez przypadek znalazłam film i mi sie spodobał a książka jest pewnie lepsza.
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Kojarzę tytuł tej książki, ale jej nie czytałam. Może kiedyś przeczytam, ale nie gwarantuje tego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam Stowarzyszenie - świetnie się czytało, gdy byłam młodszą nastolatką :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Niedawno przeczytałam trzeci i czwarty tom, bo po latach okazało się, że seria nie skończyła się na dwóch częściach. Tak miło było powrócić :3

    withcoffeeandbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń