Losing Hope - Colleen Hoover

6.4.15


"Serce przestaje mi bić.
Czas zatrzymuje się w miejscu.
Cały świat zatrzymuje się w miejscu.
To, co miało być przelotnym spojrzeniem,
zamienia się w mimowolne zagapienie się.
Poznaję te oczy. To oczy Hope.
A także jej nos, twarz, usta, włosy. 
 Po prostu wszystko."


Pewnie jak większość osób przed sięgnięciem po "Losing Hope" zastanawiałam się, czy jest w ogóle sens czytać tą samą historię co w "Hopeless" tylko z punktu widzenia Holdera? Wszystko co najważniejsze zostało już przedstawione. Nic czytelnika nie powinno zaskoczyć. Czy aby na pewno?



"Zupełnie, jakbym był kompasem, a ona była północą"


Holder nie ma łatwego życia. Jak był dzieckiem to stracił Hope i nie umie się z tą stratą pogodzić. Los jednak bywa okrutny i wystawia go na kolejną ciężką próbę. Zabiera mu Less. Świat mu się zawala. Traci swoją lepszą połowę. Czy przypadkowo spotkana Sky jest w stanie przywrócić jego życiu sens?

"Przyszłość dla mnie nie istniała. Dopiero będąc ze Sky, zacząłem myśleć o tym, co stanie się jutro, pojutrze, za rok czy w odległej przyszłości. Potrzebuję tego teraz. Boję się, że jeśli nie wezmę jej w ramiona, znowu zacznę patrzeć za siebie i przeszłość całkowicie mnie pochłonie."

"Losing Hope"  to tylko w niewielkim stopniu ta sama historia, którą poznaliśmy w "Hopeless". Podstawowa różnica jest taka, że wydarzenia poznajemy z punktu widzenia Deana Holdera. Nie spodziewałam się, że ta część będzie niosła ze sobą tyle skrajnie różnych emocji. Mamy w końcu okazję poznać prawdziwe powody dziwnych zachowań Deana z poprzedniej części. 

"A kiedy chłopak kocha jakąś dziewczynę, zwłaszcza swoją siostrę, powinien wiedzieć, co sprawia, że się uśmiecha, a co zmusza ją do płaczu."

W "Hopeless" Holdera dało się odczuć jako takiego wyluzowanego chłopaka, któremu wszystko przychodzi z łatwością. Dopiero tutaj pokazał swoją prawdziwą twarz. Między innymi dzięki listom do swojej siotry Less udało mu się zrzucić maskę. Widać jak na dłoni, że wszystko co robi jest dokładnie przemyślane. Nie chce nikogo skrzywdzić i chce jak najlepiej dla Sky, choć jego czyny przynoszą różny skutek.

"Patrzymy sobie długo w oczy, a potem ona całkowicie pochłania mnie, a ja ją, i nie wiem już, gdzie kończy się moja miłość, a zaczyna jej."

Przyznam szczerze, że ta recenzja nie przyszła mi tak łatwo jak inne. Po przeczytaniu "Losing Hope" miałam tyle myśli w głowie, że ciężko było to poukładać. Prawdopodobnie dlatego ta recenzja jest taka poplątana. Wiem jednak, że osoby, które maja za sobą lekturę "Hopeless" koniecznie muszą sięgnąć po tą część bo stanowi ona idealne uzupełnienie. Ja mam w planach przeczytać jeszcze "Szukając Kopciuszka" aby mieć pogląd na całą serię.

Tytuł: Losing Hope
Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
Data premiery: 20105-02-04
Ilość stron: 360
Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski

You Might Also Like

1 komentarze

  1. Obu książek jestem strasznie ciekawa. Już nie mogę się doczekać kiedy wpadną w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń