Mara Dyer. Tajemnica - Michelle Hodkin

15.3.15


Na debiut literacki Michelle Hodkin miałam ochotę odkąd zrobiło się o nim głośno w blogosferze i nie tylko. Dodatkowo wiedziałam, że jest to coś dla mnie kiedy pojawiły się pierwsze pozytywne recenzje. Wystarczył tylko rzut oka na cudowną okładkę i wiedziałam, że przepadnę. Czułam to na odległość!


"Balansowałam na krawędzi koszmaru i pamięci, niezdolna rozstrzygnąć, co jest czym."

Wystarczyło jedno wydarzenie aby życie szesnastoletniej Mary Dyer przewróciło się do góry nogami. Przyjaciele nie żyją a ona nic nie pamięta. Sposobem na powrót do normalności ma być przeprowadzka do innego miasta. Jednak Mara nawet tam nie jest w stanie ani zapomnieć o tragedii jaka miała miejsce, ani sobie przypomnieć co w ogóle się stało, że wszyscy zginęli prócz niej. Czy z przeszłością pomoże jej uporać się niezwykle przystojny i równie tajemniczy Noah?

"- O Boże, prześladujesz mnie jak zaraza! - warknęłam. 
- Kunsztownie wymyślona, koronkowo subtelna i totalnie epicka alegoria dysonansu poznawczego - orzekł. - Cóż, dzięki. To jeden z najbardziej wyszukanych komplementów, 
jakie usłyszałem. 
- Nie odróżniasz dżumy od cholery, Noah.
- Bo dla mnie to jedna cholera."

Wydawnictwo YA! powinno na początku każdej swojej książki dodawać ostrzeżenie, że ich książki wciągają na maxa! "Mara Dyer. Tajemnica" to debiut Michelle Hodkin. Nie mogę w to uwierzyć! Miała pomysł, lekkie pióro, potencjał i to wszystko wykorzystała. Wyszedł z tego bardzo intrygujący początek niesamowitej i tajemniczej trylogii oprawionej w przykuwającą wzrok okładkę. To musiało przekuć się na sukces czytelniczy!

"Jak miałam mu odpowiedzieć? Noah, mimo że jesteś draniem i dupkiem, 
a może własnie dlatego, mam ochotę zedrzeć z ciebie ubranie i mieć z tobą dzieci."

Autorka w taki sposób poprowadziła akcję, że jak czytelnik zacznie układać sobie wszystko w całość to nagle dzieje się coś tak nieoczekiwanego i zaskakującego, że wszystkie teorie rozsypują się w drobny mak! W tej książce nie znalazłam nawet fragmentu książki, który wydałby mi się nudny. Michelle Hodkin jest mistrzynią w budowaniu napięcia i kreowaniu bohaterów. Gdyby nie to, że wiedziałam od początku, że jest to jej debiut to od razu zaczęłabym wyszukiwać w wujku Google jej innych powieści!

"- Gniewna, wycofana, introwertyczna emoindywidualistka, która przygląda się wszystkiemu 
z boku, rysując liście zwiewane z nagich gałęzi i...
- Och, jakie to miłe. Mów dalej!"

Jak już wspomniałam wcześniej autorka potrafiła stworzyć takich bohaterów, że nie można ich nie polubić. Mara Dyer to dziewczyna z charakterkiem. Trochę zagubiona w sytuacji która zaistniała ale jest to całkiem zrozumiałe. Potrafi wyjść z twarzą z beznadziejnych sytuacji. Czasami potrzebowała ku temu pomocy Noah'a ale wcale mi to nie przeszkadzało. Mam słabość do tajemniczych bohaterów z przeszłością. Michelle Hodkin stworzyła niezwykle ciekawą relację miedzy tymi bohaterami. Ich uczucie rodziło się powoli. Jednak najbardziej spodobały mi się rozmowy pomiędzy nimi. Te wszystkie cięte riposty, przemyślenia, analizy sytuacji. Cudo!

"Popatrzyłam na niego spod zmrużonych powiek:
- Jesteś straszny. 
Uśmiechnął się i delikatnie musnął mnie palcem po nosie.
- A ty jesteś moja - powiedział i odszedł."

"Mara Dyer. Tajemnica" to pozycja obowiązkowa dla wszystkich. Jest tu tajemnica, choroba psychiczna, miłość, poświęcenie. Czego chcieć więcej? Ja mogę życzyć tylko miłej lektury!

Tytuł: Mara Dyer. Tajemnica
Autor: Michelle Hodkin
Wydawnictwo: YA!
Data premiery: 2014-09-10
Ilość stron: 480
Tłumaczenie: Małgorzata Fabianowska

You Might Also Like

2 komentarze