Białe jak śnieg - Salla Simukka

23.11.14

“Była sobie raz dziewczynka, która miała tajemnicę…”

“Białe jak śnieg” to już moje drugie spotkanie z twórczością Salli Simukka. To właśnie trylogia o przygodach Lumikki Andersson przyniosła jej największa sławę na całym świecie. Pierwszy tom “Czerwone jak krew” zapamiętałam bardzo dobrze. Był to pierwszy kryminał dla  młodzieży, który miałam okazje czytać. Postanowiłam zacząć sięgać po nowe gatunki niż ciągle czytać książki dla młodzieży. Czy kontynuacja serii pozostawiła po sobie tak samo dobre wspomnienia jak jej początek? Sprawdźmy to!

“Czy kłamstwo jest ostatecznie aż tak złe? A jeśli nieprawda jest piękniejsza od rzeczywistości? Jeśli daje obu stronom coś więcej od prawdy?”

Lumikki, która całkiem niedawno znalazła się w centrum brudnych interesów mafijnej rodziny, postanawia odpocząć z dala od pokrytego białym puchem Tampere i nie mieszać się w nie swoje sprawy. Jako cel samotnej podróży wybiera sobie słoneczną Pragę. Nie wie jednak, że nawet w tak odległym mieście dopadną ją kłopoty, które zaczną się całkiem niewinnie. Lumikki spotyka dziewczynę, która mówi jej, że… jest jej starszą siostrą. Siostrą?! No właśnie. To trzeba wyjaśnić bo choć pamięta doskonale, że rodzice
coś przed nią ukrywają, to nie może uwierzyć w to, że któreś z rodziców mogłoby mieć romans. Spotyka się więc z Lenką mając nadzieję, że da się to jakoś wytłumaczyć. Z biegiem czasu okazuje się jednak, że nowo poznana dziewczyna, podająca się za siostrę Lumikki bardzo dziwnie się zachowuje. Okazuje się, że jest członkinią sekty o podłożu religijnym. Chcąc jej pomóc panna Anderson dołącza do Białej Rodziny.
Co zrobi gdy dowie się, że grozi jej teraz śmiertelne niebezpieczeństwo? Czy rozwiąże rodzinną tajemnicę?

“Tęsknota to uczucie, z którym niełatwo ułożyć sobie życie. Tęsknota nie pyta o zgodę, nie dba o czas i miejsce. Jest nieskromna i zaborcza, wymagająca i samolubna. Mąci myśli lub nazbyt je rozjaśnia, wyostrza do przesady. Tęsknota żąda bezwarunkowej kapitulacji.”

Kończąc czytanie "Czerwone jak krew" nie mogłam się doczekać, aż znów będę mogła zatopić się w świat Lumikki. Chciałam jak najszybciej móc rozwiązywać z nią kolejną kryminalną zagadkę. Szukać dowodów, podejrzanych itp. Po czasie w moje ręce wpadła kontynuacja serii "Białe jak śnieg". Lumikki zabrała mnie tym razem do Pragi. Pierwsza myśl - "co u licha może spotkać ją na wakacjach?". Im dalej tym ciekawiej. Pojawia się dziewczyna podająca się za siostrę Anderson. Pamiętałam z pierwszej części, że jej rodzice skrywali jakąś tajemnicę. Chciałam się wtedy dowiedzieć jaką i teraz wraz z Lumikki szłam po nitce do kłębka. To ten wątek rodzinny sprawił, że dotrwałam do końca powieści. Wątek sekty religijnej mnie
nie zaciekawił. Nie przeszkadzał mi ale nie sprawiał też przyjemności. Po prostu był i nie szło go wyciąć więc musiałam go zaakceptować.

"Dlaczego trzeba się budzić, gdy rzeczywistość snu jest lepsza i właściwsza?"

Często w seriach zdarza się, że drugi tom jest gorszy od pierwszego. Nie wiem czym jest to spowodowane ale spotkałam się z tym już nie raz. Ma to miejsce też w trylogii autorstwa Salli Simukka. W moich oczach "Białe jak śnieg" wypada gorzej niż poprzedniczka. Tempo akcji jest spokojniejsze. Nie ma jakiś spontanicznych akcji, które ujęły mnie w "Czerwone jak krew". Nie wiem, czy autorce zabrakło pomysłów, żeby rozkęcić jakoś ten tom czy po prostu był to zwykły spadek formy. Tak czy inaczej, tym razem nie miałam najmniejszych oporów przed odłożeniem książki aby sięgnąć po inną. Nie czułam potrzeby zarwania nocy aby dowiedzieć się co będzie dalej. 

Nigdy nie błagaj o miłość, przyjaźń ani zaufanie.


Mimo niezbyt udanej kontynuacji kryminalnych przygód Lumikki Anderson, książka wymusiła na mnie konieczność zastanowienia się nad pewnymi kwestiami. Salla Simukka ma talent do opisywania uczuć
 i relacji międzyludzkich. Pojawił się tu wątek miłosny z przeszłości, który totalnie mnie zaskoczył! 
Nie spodziewałam się, że autorka w całą historię wplecie też takie uczucia. Doskonale też ukazała relacje pomiędzy Lenką a Lumikki. Próbowałam zastanowić się, jak ja zachowałabym się, gdyby jakaś dziewczyna na ulicy powiedziała mi "Cześć! Jestem Twoją siostrą!". To wszystko sprawiło, że powieść jako całość odbieram jako dobrą. Na pewno zapoznam się z kontynuacją, ponieważ nie lubię zostawiać niedkończonych serii.

"Chcę żyć. Chcę żyć. Chcę..."

"Białe jak śnieg" polecam wszystkim fanom trylogii Salli Sumikka. Każdy sam  powinien przekonać się jak dalej potoczą się przygody Lumikki Anderson. Ja na pewno sięgnę po "Czarne jak heban" ponieważ nie zostawiam niedokończonych serii a chce się przekonać czy jeszcze autorka jest nas w stanie zaskoczyć.

 Tytuł: Białe jak śnieg
Autor: Salla Simukka
Wydawnictwo: YA!
Data premiery: 2014-10-08
Ilość stron: 221
Tłumaczenie: Sebastian Musielak

You Might Also Like

1 komentarze

  1. Jestem zainteresowana tą serią. W wolnym czasie na pewno po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń