Błękit Szafiru - Kerstin Gier

22.5.14


Kruk na skrzydłach z rubinu niesiony,między światami brzmi umarłych muzyka, siły jeszcze nie poznał i nie zna też ceny. Moc głowę unosi i krąg się zamyka.
"Błękit Szafiru" to druga część Trylogii Czasu, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Egmont. Sięgając po tę kontynuację obawiałam się, że ten tom będzie gorszy od "Czerwieni Rubinu". Zwłaszcza, że często zdarza się, że dalsza część serii strasznie obniża poziom. Na moje szczęście pomyliłam się. Ta część tak mnie pochłonęła, że spędziłam całą zeszłą niedzielę tylko na czytaniu jej! Dawno nie czytałam tak wciągającej książki.
I po raz drugi moje serce - tym razem w drugiej wersji, proteza serca, która odżyła pod wpływem czystej nadziei - stoczyło się z krawędzi i roztrzaskało na dnie wąwozu na tysiące maleńkich odłamków.
Gwendolyn kontynuuje swoją przygodę z podróżami w czasie. Jest rubinem i ma do spełnienia ważną misję. Nikt jednak jej nie ufa. Nie jest wtajemniczana w żadne rozmowy. W głowie dziewczyny ciągle pozostaje wiele pytań bez odpowiedzi a chętnego na ich udzielenie brak. Osobą, która może pomóc rozwikłać tajemnice jest dziadek Gwen, z którego spotyka podczas elapsji do przeszłości. Czy uda jej się wkońcu zrozumieć w czym bierze udział i co jest stawką? Jakie relacje połączą Gwendolyn z Gideonem? I czy dowie się wkońcu dlaczego Lucy i Paul ukradli chronograf?
A ty koniecznie powinnaś coś zrobić coś ze swoimi włosami: wyglądają tak, jakby grzebał w nich obiema rękami jakiś idiota, który potem rzucił cię na sofę... (...) nie patrz tak na mnie. - Jak znowu? - Tak jakbyś nie mogła się poruszyć. - Ale tak właśnie jest - odrzekłam poważnie. - Jestem budyniem. Przerobiłeś mnie na budyń.
Kerstin Gier posiada lekki, młodzieżowy styl dzięki czemu książkę się wręcz pochłania. Jest to idealna pozycja na weekend. Jeśli chodzi o bohaterów to podobało mi się jak Gwen starała się na własną rękę zrozumieć całą zaistniałą sytuację. Nie raz i nie dwa zastanawiałam się czy zdąży wrócić na miejsce, żeby przeskoczyć ponownie do teraźniejszości. Z kolei choć bardzo go lubię to Gideon działał mi na nerwy jeśli chodzi o relacje, które go łączą z Gwendolyn. Gdy już myślałam, że coś z tego będzie to za chwilę zachowywał się jak burak. Jedyne co mnie zaskoczyło po przeczytaniu "Błękitu Szafiru" to to, że cała akcja począwszy od tomu pierwszego do obecnego rozrywa się na przestrzeni dosłownie kilku dni!
-Powiedz mi, czy ty mnie właśnie całujesz? -Nie, tylko prawie-mruknął Gideon z ustami tuż przy mojej skórze.-Nie chciałbym w żadnym wypadku wykorzystywać tego, że jesteś pijana i chwilowo uważasz mnie za boga. Ale w pewnym sensie jest to dla mnie trudne.
"Błękit Szafiru" polecam wszystkim, którzy zostali zauroczeni poprzednim tomem. Tych, co nie rozpoczęli jeszcze przygody z Trylogią Czasu gorąco do tego zachęcam! Całość jest warta uwagi!

Tytuł: Błękit Szafiru
Autor: Kerstin Gier
Wydawnictwo: Egmont
Data premiery: 2011-10-12
Ilość stron: 364
Tłumaczenie: Agata Janiszewska


Za możliwość poznania dalszych przygód Gwen i Gideona dziękuję Wydawnictwu Egmont!:)

Książka przeczytana w ramach wyzwań:
CF - 2014 - logo
http://czytadlatetiisheri.blogspot.com/2013/12/rekord-2014-zapisy.html

You Might Also Like

0 komentarze