Pretty Little Liars. Bezlitosne - Sara Shepard

13.11.13


Przed Wami kolejna recenzja książki z serii Pretty Little Liars autorstwa Sary Shepard. Tym razem na tapecie najnowsza część - Bezlitosne. Zaczynając przygodę z PLL nie spodziewałam się, że będzie ona tak wciągająca. Wiadomo, nie zawsze poziom powieści był taki jaki byśmy sobie życzyli - ale taki już urok długich serii. Jeden tom jest raz lepszy, raz gorszy od poprzedniego. Jak jest tym razem?

Na początek słówko o okładce. Jak zwykle jest ona powiązana z tym co znajdziemy w środku. Okładka Bezlitosnych jest dobra, ale nie najlepsza. Przy poprzednich tomach graficy na pewno bardziej się postarali.

Akcja całej powieści toczy się w małym miasteczku Rosewood. Tak jest też tym razem, bynajmniej po części. Wraz ze wspomnieniami dziewczyn przenosimy się na Jamajkę, gdzie poznajemy kolejne tajemnice związane z Tabitą. Kłamczuchy z pewnością chciałyby wymazać te wakacje z pamięci. Nie jest im to jednak dane, gdyż ktoś bardzo się stara, żeby nie zapomniały o tym co zrobiły. Tym kimś oczywiście jest - A.

Jak w każdej części dziewczyny borykają się z problemami życia codziennego. Emily w dalszym ciągu skrywa bardzo ważną tajemnicę odnośnie pożaru, która może mieć kluczowe znaczenie w poszukiwaniu nadawcy tajemniczych pogróżek. Nie jest to jednak jedyna tajemnica Em. Może lepiej byłoby się przyznać do wszystkiego przyjaciółkom i rodzinie zanim zrobi to A.? Do życia Arii wraca bardzo ważna dla niej osoba. Czas jednak leci do przodu, lata mijają a ludzie się zmieniają. Kłamczucha musi zrozumieć kogo kocha i kto jest wobec niej szczery. Czas dodatkowo wszystko weryfikuje i ona doskonale się o tym przekona. Spencer dostaje list z Princeton, który burzy jej doskonale poukładane życie. Dziewczyna musi na nowo udowodnić, że to jej należy się miejsce na tej uczelni. To jednak nie będzie łatwe gdy w mieście pojawi się Kelsey, która nieźle namiesza w życiu Spencer i... Emily. Na koniec Hanna. Jej kontakty z ojcem ulegają poprawie. Pomaga w kampanii wyborczej i stara się nie wpadać w kłopoty. Podczas jednej z imprez poznaje przystojnego i tajemniczego chłopaka - Liama. Zakochuje się w nim po uszy. Hanna powinna mieć jednak oczy i uszy szeroko otwarte gdyż może się okazać, że jej nowa miłość to jednocześnie jej największy wróg. A wtedy już tylko krok od katastrofy wyborczej.

Tak mniej więcej wyglądają przygody dziewczyn. Nie myślcie jednak, że akcja nabiera tempa. Jest wręcz przeciwnie, niestety. Stanowczo mogę powiedzieć, że jest to jeden ze słabszych tomów. Zabrakło mi tego BUM na zakończenie tomu, po którym powinnam mieć wielką ochotę na sięgnięcie od razu po kolejny tom. Język autorki nie zmienia się. Nadal pozostaje prosty i przyjemny w odbiorze, dzięki czemu książkę czyta się bardzo szybko.

Z plusów książki mogę wymienić jedynie niezmienny od 1 części styl autorki. Z minusami jest już gorzej: nie najciekawsza okładka, bardzo powolna akcja, mało pogróżek A. po którym Kłamczuchy musiałyby się naprawdę bać, jest to po prostu przeciągnięcie akcji z tomu poprzedniego. Mam nadzieję, że autorce nie skończyły się pomysły i że następny tom będzie o wiele lepszy od tego.

Tytuł: Pretty Little Liars. Bezlitosne
Autor: Sara Shepard
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
Data premiery: 2013-01-09
Ilość stron: 360
Tłumaczenie: Mateusz Borowski

You Might Also Like

0 komentarze