Syrena + Głębia - Tricia Rayburn

30.7.13

Zachęcona wieloma pozytywnymi opiniami na temat serii "Syrena" postanowiłam na własnej skórze przekonać się, czy faktycznie jest ona warta uwagi. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Tricii Rayburn. Czy warto było poświęcić dla tych książek mój czas?

Tricia Rayburn zaczęła swoją przygodę z pisaniem książek jak była nastolatką. W Polsce, dzięki Wydawnictwu Dolnośląskiemu, mamy możliwość zapoznać się z cyklem o syrenach. Prawa do tej serii zostały sprzedane do kilkunastu krajów!

Gdy zastanawiamy się nad wyborem książki, pierwsze na co zwracamy uwagę to oprawę. W przypadku tej serii z księgarnianych półek spoglądają na nas zielone okładki z zółtym tytułem i niezbyt ładnymi postaciami. Nie wiem czemu ale mi niezbyt się podobają. Fakt, że nawiązują do treści jest ich plusem ale same z siebie niezbyt zachęcają do sięgnięcia po nie.

W tej serii poznajemy siostry Vanesse i Justine Sands. Tradycją stało się, że wyjeżdżają na wakacje do Winter Harbor. Odpoczynek w nadmorskim miasteczku  zostaje brutalnie przerwany, gdy ciało jednej z sióstr - Justine, zostaje wyrzucone na brzeg. Poprzedniego wieczoru dziewczyna po rodzinnej kłótni postanowiła pójść ochłonąć i poskakać z urwiska. Nie spodziewała się jednak, że nie uda jej się wypłynąć na powierzchnię. Vanessa, która nie może się pogodzić z tym co się stało. Nie wierzy też w teorię o samobójczym skoku Justine. Na własną rękę postanawia dowiedzieć się prawdy. Niestety to, czego się dowiaduje o sobie i swojej rodzinie w trakcie śledztwa, zmieni ją do końca życia. Wszystko to co ją otaczało, kim była rozpadło się jak domek z kart. Po powrocie do Bostonu, przejść przez ten trudny okres pomaga Vanessie jej chłopak - Simon. Nikt nie zdaje sobie jednak sprawy czym jest dziewczyna. Ona sama zresztą musi zrozumieć, że jest piękna a zarazem niebezpieczna - tak samo jak istoty, które zabiły Justine.

Plusem historii jest to, że nie mieliśmy ponownie do czynienia z wampirami czy wilkołakami. Nie znam innej serii dla młodzieży, w której istotami byłyby syreny. Zarys historii był genialny. Zapowiadało się genialnie. Niestety pomysł spalił na panewce. Dlaczego? W moim odczuciu było za mało opisów życia syren, tego co ich otacza. Tricia nie wciągnęła mnie w podwodny świat, którym żądzą syreny. A szkoda.

Tricia Rayburn posługuje się niezwykle prostym, młodzieżowym językiem dzięki czemu książki czyta się dość płynnie. Jednak tak jak już mówiłam, nie dowiadujemy się za wiele o syrenach. Akcja, a momentami właściwie jej brak, także pozostawia wiele do życzenia. Na szczęście autorka dobrze wykreowała główne postaci. Co prawda zachowanie Vanessy jest momentami bardzo irytujące a miłosne problemy zbyt często są na pierwszym planie, ale taki już urok syren.

Podsumowując, serię mogę polecić tylko tym osobom, które mają ochotę poczytać coś niespotykanego na polskim rynku wydawniczym. Mnie te pozycje jakoś nie powaliły na kolana więc po kontynuacje nie sięgnę.

Moja ocena: 3-/6

Tytuł: Syrena
Autor: Tricia Rayburn
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data premiery:2011-04-26
Ilość stron: 359
Tłumaczenie: Anna Kloczkowska

Tytuł: Głębia
Autor: Tricia Rayburn
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data premiery: 2012-01-16
Ilość stron: 368
Tłumaczenie:Anna Kloczkowska



Za książki dziękuję Grupie Wydawniczej PUBLICAT S.A.
Książki zostały przeczytane w ramach wyzwania Czytam fantastykę!
CF - nowe logo

Książki przeczytane w ramach wyzwania Paranormal Romance.

You Might Also Like

8 komentarze

  1. Jestem obecnie w połowie "Głębi". Dzień wcześniej przeczytałam "Syrenę".
    Mnie na całe szczęście książki przypadły do gustu. Pewnie dlatego, że nie oczekiwałam magicznych historii syren w podwodnym świecie.
    Książka ma pewne niedociągnięcia, lecz w moim odczuciu nadrabia to dobrą historią i tajemniczością.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam obie książki i mi chyba bardziej się podobały od ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba jednak nie sięgnę po te książki. Syreny do mnie nie przemawiają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi się podobała cała trylogia. Lekka, bo lekka, niewymagająca, ale dość przyjemna. Zwłaszcza, jak czytałam wieczorami. Muszę się z Tobą zgodzić, że autorka zbyt mało uwagi poświęciła życiu syren. Niewiele o nich wiemy. A szkoda, bo dzięki temu cała seria byłaby o wiele lepsza!

    OdpowiedzUsuń
  5. "Syrenę" pochłonęłam z ciekawością w bardzo krótkim czasie. Jednak jej kontynuacja to istna katorga. Nie dotrwałam nawet do połowy, tym samym łamiąc zasadę, że nawet najgorszą książkę przeczytam w całości;(

    OdpowiedzUsuń
  6. fantastyka już mnie nudzi. nawet jeśli to będą syreny a nie wampiry, to i tak całość - np zachowania bohaterów będą podobne... na razie podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć! Twój blog został nominowany do The Versatile Blogger Award :) Tutaj znajdziejsz szczegóły: http://naszksiazkowir.blogspot.com/2013/08/akcja-bloga-versatile-blogger-award.html :) Pozdrawiamy, ekipa Naszego Książkowiru.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie z kolei zafascynował opis książki i Twoja recenzja (mino rzetelnie ukazanych minusów) więc z pewnością przeczytam jak tylko wpadnie w moje ręce.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń