Requiem- Lauren Oliver

17.4.13


Wyobrażacie sobie życie w świecie, gdzie nie ma miłości? A jak już się pojawi to uznawana jest za chorobę, która trzeba wyleczyć za pomocą remedium? W taki świat zabiera nas Lauren Oliver. Pokazuje objawy choroby i sposób leczenia. Portland podzielone jest na zdrowych i chorych. Jednak poza granicami miasta, w Głuszy, żyją Odmieńcy, czyli ci, dla których miłości to nie choroba, z której trzeba być uleczonym.

Pierwsza część serii Delirium trafiła w moje ręce pod wpływem chwili. Pamiętam, że też jakoś na wiosnę pierwsza część miała premierę. Był wielki szał na to, były akcje promocyjne i w ogóle. Zakupu dokonałam po moich urodzinach i okazało się, że był to prezent trafiony idealnie. O ile Delirium było ciekawe, to kolejne dwie części okazały się jeszcze lepsze. Dziś mogę stwierdzić, że trylogia Lauren Oliver jest jedną z ciekawszych, które czytałam.

Jak pewnie zdarzyliście zauważyć mam słabość do okładek. Wydawnictwo jak zwykle, co najlepsze to zostawiło na sam koniec. Projekt ostatniej części przyciąga uwagę. Jest magnetyczna, na jej drugim planie jak i tylnej części sporo się dzieje. Pragnę zauważyć, że projekty są zawsze przemyślane. Niby nic, ale do treści nawiązują, za co Wydawnictwu należy się ogromny plus.

Pamiętacie jeszcze Lenę z Delirium? Tę niepewną, słabą i niewiedzącą, czego chce dziewczynę? W Głuszy przeszła szybką szkołę dorastania. Stała się pewną siebie, silną kobietą. Jedyne, co się nie zmieniło to to, że jest bardzo niezdecydowana. Nie zmienia to jednak faktu, że przestała być piątym kołem u wozu dla swojej grupy. Stała się pomocną, można by się pokusić o stwierdzenie, że nie ma dla niej rzeczy niemożliwych do wykonania.

Treść Requiem podzielona jest pomiędzy Lenę i Hanę. Początkowe rozdziały Leny nie przypadły mi do gustu. Wszystko kręciło się wokół Aleksa, co mnie strasznie denerwowało. Na szczęście historia przedstawiona z punktu widzenia Hany była interesująca. Od początku byłam ciekawa, co się dzieje po drugiej stronie granicy, jak wygląda jej życie po zabiegu i w ogóle. Pod koniec jak zawsze wszystko łączyło się w spójną całość i nie miało już dla mnie znaczenia to, czyje rozdziały właśnie czytam.

A co czeka nas w ostatniej części? Serce Leny jest rozdarte pomiędzy Juliana, który dzięki niej uwierzył w miłość oraz Aleksa, który jak się okazało żyje i ma się w miarę dobrze. Nie umie się zdecydować, którego kocha tak naprawdę a w którym jest zwyczajnie zauroczona. Na nasze szczęście ten trójkącik nie jest głównym wątkiem. W przeciwnym przypadku, książka stałaby się bardzo schematyczna. W czasie kiedy Lena każdego wręcz dnia walczy o przeżycie, jej najlepsza przyjaciółka Hana jest już po zabiegu. Zdawać by się mogło, że jej życie to sielanka. Została sparowana z najlepszym mężczyzną w mieście, czyli nowym burmistrzem Portland. Równocześnie do prowadzonych przygotowań do ślubu, Hana odkrywa prawdziwe oblicze narzeczonego. Jak zakończy się ta historia? Kto zwycięży w walce o miasto? Czy przyjaźń Hany i Leny przetrwa tę ciężką próbę a mury wreszcie runą?

Czy Requiem spełniła moje oczekiwania? I tak i nie. Doczekałam się w końcu, że miejsce akcji jest także w Portland. Bardzo wyraźnie ukazane nam zostały oba światy. Tak odległe a jednocześnie tak bliskie. Cieszę się także z powrotu Alexa i Hany. Denerwujący jest jednak fakt, że historia nie została dopowiedziana. Jakby Lauren Oliver zabrakło nagle czasu na napisanie zakończenia. W praktyce wygląda to tak: nie dzieje się nic ciekawego, akcja się rozkręca, punkt kulminacyjny i... nic. Żadnego porządnego zakończenia czy podsumowania. Jedynym usprawiedliwieniem dla mnie byłoby jedynie to, że autorka postanowiła jednak napisać kolejny tom, choć wiem, że tak nie jest. Nie lubię tak zakończonych serii. Zostało za dużo pytań bez odpowiedzi jak na finałowy tom.

Podsumowując: seria Delirium to jedna z lepszych serii, którą miałam przyjemność czytać. Spokojnie mogę zaliczyć ja do moich ulubionych! Autorka ma bardzo ciekawy styl pisania a pomysł na książkę wykorzystała doskonale. Historia miała swoje wzloty i upadki jednak ostatecznie wyszło dość dobrze. Bohaterowie zostali bardzo ciekawie przedstawieni. Ich przygody także wciągały. Działo się dużo, najpierw w Portland, potem w Głuszy a na koniec tu i tu.

Nie zdziwicie się pewnie, jeśli trylogię polecę dosłownie wszystkim, prawda? Przecież jest to książka dla każdego z nas. Mamy tu miłość, zdrady, wojnę dwóch "światów" itp. Przy sadze Delirium nie można się nudzić, więc kto jeszcze jej nie czytał czym prędzej niech uda się do księgarni/biblioteki i się w nią zaopatrzy!

Tytuł: Requiem
Autor: Lauren Oliver
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
Data premiery: 2013-03-20
Ilość stron: 392
Tłumaczenie: Monika Bukowska

You Might Also Like

0 komentarze