Pas Deltory. Jezioro łez - Emily Rodda

18.1.13


Zaczynając przygodę z Pasem Deltory nie miałam pojęcia jak doskonałą rzeczą jest mieć od razu wszystkie tomy tej serii. Nie wiem czy wytrzymałabym czekając na kupno kolejnej części! Zwłaszcza, że wraz z poznawaniem dalszych losów bohaterów człowiek tak się wciąga w akcję, że nie może się oderwać. Właśnie mi się to przytrafiło. Nie mogę oderwać rąk od kolejnych części Pasu Deltory!

W pierwszej części pt. Puszcze Milczenia poznaliśmy Deltorę, jej historię oraz mieszkańców. Dowiedzieliśmy się także o istnieniu Pasu Deltory, który dzięki swoim 7 kamieniom ochraniał Deltorę a po ich wykradzeniu zapanował Władca Mroku.W końcu wyruszyliśmy w podróż na śmierć i życie, której celem ma być odnalezienie kamieni i przywrócenie spokoju w państwie.

Jezioro Łez to drugi tom przygód Lief'a i jego współtowarzyszy. Po udanym odnalezieniu pierwszego z kamieni - topazu wyruszają w dalszą podróż, której celem jest teraz Jezioro Łez. Nie obędzie się jednak bez przygód. Ekipa będzie musiała się zmierzyć z zagadkami wymyślonymi przez  wiedźmę Thaegan oraz wyrwać się z rąk jej okrutnych dzieci. To jednak wydaje się być banalne w porównaniu ze stanięciem oko w oko ze strażnikiem Jeziora Łez - Soldeen'em. Jak sobie z tym poradzą? Czy uda im się odnaleźć kolejny kamień?

"Thaegan sobie do śniadania siada,
w jaskini, gdzie mieszka jej dzieci gromada:
Hot, Tot, Din, Jod,
Faj, Flaj, Zan, Zod,
Pik, Snik, Lun, Lod
Oraz straszny Ichabod.
Po jednej ropusze trzymają dzieciaki,
A na każdej siedzą dwa tłuste robaki,
na każdym robaku  mieszkają dwie pchły,
Ilu jest ich wszystkich, policz teraz ty!"


Każdy kolejny tom Pasu Deltory to coraz więcej przeszkód do pokonania. Emily Rodda podnosi poprzeczkę i na drodze ekipy stawia coraz trudniejszych wrogów. Tu nie mowy o popełnieniu jakiegokolwiek błędu. Każdy krok bohaterów musi być w 100% przemyślany gdyż w najgorszym wypadku stracą życie. Z każdą kolejną częścią jestem coraz bardziej zakochana w tej serii. Będę słodzić ale inaczej się nie da bo najwyraźniej mój powrót do książek fantasy okazał się strzałem w 10. Autorka tak doskonale opisuje miejsca przygód, że od razu człowiekowi przed oczami staje obraz gdzie to może się dziać! Żałuję tylko, że książka ma tak mało stron. Emily Rodda mogła pójść w ślady Joanne K. Rowling i stworzyć dłuższe powieści bo pomysł ku temu wydaje się idealny.

Tak jak przy poprzedniej części tak i teraz, polecam tę książkę KAŻDEMU, gdyż przy niej nie można się nudzić!

Tytuł: Pas Deltory. Jezioro łez
Autor: Emily Rodda
Wydawnictwo: Egmont
Data premiery: 2012-02-08
Ilość stron: 164
Tłumaczenie: Piotr Jankowski

You Might Also Like

0 komentarze